i-drm
29 maja 2020
Z Tobą by konie kraść
różaniec odmawiać
tańczyć białe tango
do białego rana
do rany cię przyłożyć
do zdjęcia iść z tobą
niech sobie fotograf
nie myśli byle co
o tobie pisać wiersze
nawet te bez rymu
o tobie rozmawiać
w kolejce po gruszki
dla ciebie jabłka zrywać
studnię kopać w skale
wiadro wody wylać
może się obudzisz
I mogłabym Ci się oświadczyć
I wyjść za Ciebie
Tak jest dobrze jak jest
Bo jesteś
Jesteś będący
Bądź
Potrzebuję Cię tak bardzo
Bo Cię kocham
różaniec odmawiać
tańczyć białe tango
do białego rana
do rany cię przyłożyć
do zdjęcia iść z tobą
niech sobie fotograf
nie myśli byle co
o tobie pisać wiersze
nawet te bez rymu
o tobie rozmawiać
w kolejce po gruszki
dla ciebie jabłka zrywać
studnię kopać w skale
wiadro wody wylać
może się obudzisz
I mogłabym Ci się oświadczyć
I wyjść za Ciebie
Tak jest dobrze jak jest
Bo jesteś
Jesteś będący
Bądź
Potrzebuję Cię tak bardzo
Bo Cię kocham
8 maja 2020
czuje się jak po rozstaniu z chłopakiem, tylko że gorzej. Z tamtym chciałam się rozstać, a tu zostałam porzucona, tak się czuje. najgorzej że uprzedził że tak może być. chciał to przemyśleć i zrobił to, a raczej przestał robić to co robił do tej pory. przestał być. to mnie tak boli... czasem jest lepiej, wtedy gdy o tym nie myślę. Ale oraz częściej łapie się na tęsknocie, wyrzucam sobie że robiłam coś źle, bo byłam za mało wyrozumiała albo za bardzo. za malo rozumialam, a moze za duzo... bylam zbyt opiekuncza i nachalna... czuje pustke, smutek, zlosc, tesknote, jestem zdezorientowana i samotna... jest tak wazny, mialam wsparcie i zawsze mnie rozumiał, zawsze byl. teraz jest ale juz nie dla mnie.
ja nie umiem wyłączyć emocji i przestać czuć to wszystko, myśli mnie przytlaczają, nie radzę sobie, potrzebuje kogoś kto mi pomoże, sama już nie potrafię. nie mam siły.
może nie powinnam tak tego nazywać. Ale mówił że chce być zawsze, co zrobiłam tak bardzo źle że karze mnie w ten sposób... pewnie mówił o tym wcześniej ale nie rozumiałam, dawał znać co mu się nie podoba ale ja niczego nie zmieniłam, może nie chciałam widzieć tych rzeczy. jak to... twierdził że rozumiem go jak nikt inny... czyżby to była nieprawda?
bardzo tęsknię, za pisaniem, czytaniem monologow, za słuchaniem monologow, kawą z żabki, tym jak mnie podnosił gdy się witał... za tym jak mnie nazywał... był moim przyjacielem... teraz jest przyjacielem którego nie ma. niedługo miną dwa miesiące
dobrze że kupiłam wodoodporny tusz do rzęs
ja nie umiem wyłączyć emocji i przestać czuć to wszystko, myśli mnie przytlaczają, nie radzę sobie, potrzebuje kogoś kto mi pomoże, sama już nie potrafię. nie mam siły.
może nie powinnam tak tego nazywać. Ale mówił że chce być zawsze, co zrobiłam tak bardzo źle że karze mnie w ten sposób... pewnie mówił o tym wcześniej ale nie rozumiałam, dawał znać co mu się nie podoba ale ja niczego nie zmieniłam, może nie chciałam widzieć tych rzeczy. jak to... twierdził że rozumiem go jak nikt inny... czyżby to była nieprawda?
bardzo tęsknię, za pisaniem, czytaniem monologow, za słuchaniem monologow, kawą z żabki, tym jak mnie podnosił gdy się witał... za tym jak mnie nazywał... był moim przyjacielem... teraz jest przyjacielem którego nie ma. niedługo miną dwa miesiące
dobrze że kupiłam wodoodporny tusz do rzęs
5 lutego 2020
26 listopada 2019
22 października 2019
15 października 2019
Ona się ponprostu pojawiła, taka myśl żeby wyjechać i zacząć życie od nowa. Mam nawet plan na ten rok, co prawda jeszcze niedopracowany ale mam na to czas.
To prawda że przyjaciół poznajemy w biedzie, tej swojej i tej przyjaciela. Myślę jednak że prawdziwa weryfikacja przyjaźni następuje wtedy, kiedy pojawiają sie sukcesy. Rzecz do przeżycia.
To prawda że przyjaciół poznajemy w biedzie, tej swojej i tej przyjaciela. Myślę jednak że prawdziwa weryfikacja przyjaźni następuje wtedy, kiedy pojawiają sie sukcesy. Rzecz do przeżycia.
22 maja 2019
kocham tak
"Niektórzy myślą, że intymność dotyczy zbliżenia... Ale intymność, tak naprawdę, dotyczy prawdy. Kiedy zdajesz sobie sprawę, że możesz powiedzieć komuś całą prawdę o sobie, kiedy możesz się mu pokazać, kiedy stoisz przed nim odkryty, a jego reakcja brzmi: "Jesteś bezpieczny, jesteś ze mną." - to jest intymność." ❤❤
/TJ. Reid/
/TJ. Reid/
6 marca 2019
nie autobusy
"Jeśli obok Ciebie jest dobra osoba - "dbaj o nią", dobrzy ludzie to nie autobusy, następny nie przyjedzie za 10 minut.. ."
- autor nieznany
- autor nieznany
19 lutego 2019
20 grudnia 2016
witaj z powrotem, melancholio
tak tęsknię...za czymś co być może nie istnieje
za człowiekiem tak mi bliskim a jednocześnie dalekim i niedostępnym
tyle nas dzieli...
to że ja jestem a jego nie ma
jest moim idealnym kawałkiem świata
nauczyłam go być ze sobą, tęsknić, czekać, pieścić
tęsknię, chociaż nigdy nie byłeś mój
czekam, mimo że nie dałeś mi cienia nadziei że wrócisz
tak cię potrzebuję...możesz mnie przytulić?
potrzebna mi fizyczna bliskość
a tylko ty jesteś tak blisko mojemu sercu
bym wpuściła cię do ciała
wróć i zostań
mógłbyś?
13 stycznia 2016
o,depresja, kawy, herbaty, czy od razu wódeczka?
siedzi w kapturze
słucha mariki, gra w candy crush i ryczy
albo żyjesz albo piszesz, i tak sukces, 9 miesięcy bez pisania!
jeśli nie wiedziałam do tej pory jak się czuje gówno to juz wiem, o tak!
z dupy nastrój.
słucha mariki, gra w candy crush i ryczy
albo żyjesz albo piszesz, i tak sukces, 9 miesięcy bez pisania!
jeśli nie wiedziałam do tej pory jak się czuje gówno to juz wiem, o tak!
z dupy nastrój.
4 marca 2015
29 grudnia 2014
wnioski, wnioski, jea, wiem jak żyć. tak. ciągle nie miałam nikogo, mężczyzny, chłopaka, chłopca, dziewczyny nawet czy chomika, a żyję dalej, zdrowa i szczęśliwa. pojawił się jeden z drugim to aż mnie odrzuciło... wniosek! na co mi on? na nic :P powitajcie moją dziewczynę-mnie :D
a może się z lustrem hajtnę?
a może się z lustrem hajtnę?
5 listopada 2014
:3
tak mi dobrze. to był dobry dzień. i ta wizyta u pani Beaty :3 tak wspaniale było się dowiedzieć że trener mnie lubi :) to znaczy, ja to wiedziałam, ale jakoś o tym nie myslałam i spychałam tę świadomość gdzieś w głąb siebie. a tu takie coś, od osoby jakby nie było trzeciej ;) so, so cute :3 i pan Tomek :3 i jak razem zaczęli rozprawiać :3 świeczki w oczach i słoneczko w sercu. kocham Rudki. bo to nie tylko zespoł pieśni i tańca. to przyjaciele. ludzie, którzy znają prawdę, mówią prawdę, są naprawdę i kochają... jestem najszczęśliwszym człowiekiem na świecie :3 bo mam Rudki :D i tańczę łowicz :D:D:D
chciałam dodać zdjęcie ale nie chce się odwrócić. i tak jestem najszczęśliwszym człowiekiem na świecie :3
chciałam dodać zdjęcie ale nie chce się odwrócić. i tak jestem najszczęśliwszym człowiekiem na świecie :3
27 października 2014
22 października 2014
1 października 2014
28 sierpnia 2014
3 czerwca 2014
smuteczek taki dosyć. znowu wtorek. we wtorek mam zwyczaj mieć wtorek. niechcący no! tak wyszło po prostu... bo ja nie wiem jak to jest no, że taki smutek mnie ogarnął dziś. to był taki miły dzień przecież. spotkałam sie z Adriankiem i było miło i sympatycznie... no ale wieczór spędzam już samotnie... zwariuję przez tę samotność. a może już za późno?
3 maja 2014
7 kwietnia 2014
jedna, ogromna, plastyczna, wypełniająca każdą przestrzeń, drażniąca, żłobiąca, przygnębiająca, żrąca, kłująca, wkurwiająca, wszechogarniająca, i jeszcze milion słów kończących się na ąca.
wątpliwość.
niech mi ktoś powie że jest okej...
strasznie gryzę się z decyzjami z przeszłości
wręcz brzydzę się sobą, bo tak bardzo się na sobie zawiodłam
i tak wiele razy. to strasznie boli
nie chcę już tak dalej
potrzebuję pomocy
wątpliwość.
niech mi ktoś powie że jest okej...
strasznie gryzę się z decyzjami z przeszłości
wręcz brzydzę się sobą, bo tak bardzo się na sobie zawiodłam
i tak wiele razy. to strasznie boli
nie chcę już tak dalej
potrzebuję pomocy
5 kwietnia 2014
wiosenna burza w zyciu hej :D
no bo kto słucha piosenki o papierose
czas dobry jak przyszłość, którą buduję
i takie huśtawki
nie jak z placu zabaw tylko nastrojów
tak, cały wachlarz twarzy potrzebnych do wyrażenia tego kim jestem
tyle że prościej byłoby gdybym umiała je jakoś dopasować
i potem to faktycznie pasowało
jeszcze tak nie było
no bo kto słucha piosenki o papierose
czas dobry jak przyszłość, którą buduję
i takie huśtawki
nie jak z placu zabaw tylko nastrojów
tak, cały wachlarz twarzy potrzebnych do wyrażenia tego kim jestem
tyle że prościej byłoby gdybym umiała je jakoś dopasować
i potem to faktycznie pasowało
jeszcze tak nie było
dobra hebrata
dzień dobry
dobry piesek
i tylko uśmiechu brak
z wewnątrz
23 lutego 2014
12 lutego 2014
5 lutego 2014
9 stycznia 2014
6 stycznia 2014
nowy rok?
SIKUREJ!
cześć misie :3 tyle rzeczy jest nie tak, pół roku temu zaczynałam od nowa a dziś wychodzi na to że znów spieprzyłam. źle, bo zaczynam się przyzwyczajać do zaczynania... ciągle od nowa, no tak, trzeba zaczynać, ale mi chyba jakoś wyjątkowo ciężko coś osiągnąć. bywał czas kiedy czułam się nikim i niczym, po nic i do niczego, bez sensu, ochoty, zapału, planu, zaplecza technicznego, perspektyw, planu b. wcześniej to było takie rozżalone, rozpaczliwe i beznadziejne, że już nic i nigdy nie wyjdzie, że nawet nie umrę bo mi nie wyjdzie i będę tak trwać w beznadziei do końca świata. teraz podchodzę do tego realniej, po prostu jestem patologicznym leniem emocjonalnym i powinien zostać mi przyznany patent na pieprzenie sobie życia :3
tak bardzo nie wiem co dalej... no bo kim ja jestem? z wykształcenia plastykiem, instruktorem rękodzieła artystycznego. co mam? doświadczenie w pracy z dziećmi na wyjazdach, łatwość w prowadzeniu zajęć plastycznych, bałagan w pokoju i połamane paznokcie. nie mam pomysłu na siebie ani ubezpieczenia zdrowotnego, boli mnie głowa, brzuch, szczęka, noga i kręgosłup.
w związku z tym, że już to wszytko zauważyłam, postanawiam podjąć kroki:
I jeśli dopuszczą mnie do sesji zdam ją za wszelką cenę
II będę obecna na każdym treningu
III od dziś nie palę
IV schudnę 5 kg przed 30.01
tak!
27 grudnia 2013
brakuje mi przytulania, tych chwil, minut, godzin kiedy siedziałam w Twoich ramionach, albo Ty w moich, czas mijał i było mi tak dobrze... czułam się bezpiecznie, nie myślałam o niczym, po prostu byłam, ufałam, napawałam się tym wszystkim.. brakuje mi tego. to musiało zniknąć prawda? muszę teraz za tym tęsknić? bo to nie było dobre, bo to było fizyczne uzależnienie. jak to strasznie brzmi... i ciężko się skupić.
narzekam? narzekam.
płaczę? jeszcze nie.
podejmuję kroki?
narzekam? narzekam.
płaczę? jeszcze nie.
podejmuję kroki?
15 grudnia 2013
chce Ci się spać?
tak. chcę odpocząć
od czucia
od myślenia
od smutku
od nadziei
nie chcę już jej...
dałoby się tak
czuć coś na stałe?
żeby już nie zmieniać
nie martwić się
o następny krok?
pewnie nie...
odpoczniesz dziś
samo
ja też do rana bez Ciebie
czekać będę i spać
tylko nie płacz już
ja jestem
rano znów zasunę zamek nad Tobą
schowane będziesz przed wszystkim
ale czuło będziesz tak samo
tak jak dziś
zaśnij proszę
na kilka godzin
od czucia
od myślenia
od smutku
od nadziei
nie chcę już jej...
dałoby się tak
czuć coś na stałe?
żeby już nie zmieniać
nie martwić się
o następny krok?
pewnie nie...
odpoczniesz dziś
samo
ja też do rana bez Ciebie
czekać będę i spać
tylko nie płacz już
ja jestem
rano znów zasunę zamek nad Tobą
schowane będziesz przed wszystkim
ale czuło będziesz tak samo
tak jak dziś
zaśnij proszę
na kilka godzin
2 grudnia 2013
13 listopada 2013
zimno mi w serce
chociaż jest jakby inaczej
jakby bliżej
jakby bardziej
chociaż więcej rozmawiamy
tak o wszystkim
tak przyjaźnie
mimo tych emocji
bliskich, ciepłych, serdecznych
mimo tego chcę mieć więcej
chcę być bliżej
wszystko wydaje się chwilowe
bardzo ulotne, nikłe, niestałe
chciałabym żeby było inaczej
chciałabym być bliżej
jeszcze bardziej
chciałabym więcej rozmawiać
o wszystkim
o niczym
chcę być
chociaż jest jakby inaczej
jakby bliżej
jakby bardziej
chociaż więcej rozmawiamy
tak o wszystkim
tak przyjaźnie
mimo tych emocji
bliskich, ciepłych, serdecznych
mimo tego chcę mieć więcej
chcę być bliżej
wszystko wydaje się chwilowe
bardzo ulotne, nikłe, niestałe
chciałabym żeby było inaczej
chciałabym być bliżej
jeszcze bardziej
chciałabym więcej rozmawiać
o wszystkim
o niczym
chcę być
31 października 2013
8 października 2013
4 października 2013
tu jest link.
to dla mnie niesamowite, że ludzie są mili dla innych tak po prostu bez powodu, jakoś się tym zachwyciłam. że bez czekania na brawa, bo chcą, bo lubią
to dla mnie niesamowite, że ludzie są mili dla innych tak po prostu bez powodu, jakoś się tym zachwyciłam. że bez czekania na brawa, bo chcą, bo lubią
czekam
29 września 2013
dziękuję!
dajesz tak dużo...
dajesz przecież wszystko.
a ja co chwilę odkrywam ten jeden dar
najpiękniejszy, najmocniejszy, najbardziej owocny
dziękuję za człowieka, tego konkretnego
wiesz że to o Tobie.
dajesz przecież wszystko.
a ja co chwilę odkrywam ten jeden dar
najpiękniejszy, najmocniejszy, najbardziej owocny
dziękuję za człowieka, tego konkretnego
wiesz że to o Tobie.
24 września 2013
16 września 2013
5 września 2013
permanentny ból głowy
to takie uczucie, jakby w mojej głowie utkwiło jakieś zwierzątko i rozpaczliwie chciało się wydostać...ale nie mogło. bardzo boli mnie głowa. nie tylko głowa z resztą.
najpierw czekamy cierpliwie. później jesteśmy coraz mniej cierpliwi i przestępując z nogi na nogę czekamy na pociąg, który ma nas zawieźć w lepszy świat, idealny, nasz wymarzony. kiedy w końcu przyjeżdża i otwierają się drzwi, nie wsiadamy. ze strachu, że tamten świat może okazać się mniej wspaniały niż był w naszych marzeniach. nie wsiadamy, aby tamten świat nas nie zawiódł. i znów czekamy. tym razem nie wiedząc już na co...
najpierw czekamy cierpliwie. później jesteśmy coraz mniej cierpliwi i przestępując z nogi na nogę czekamy na pociąg, który ma nas zawieźć w lepszy świat, idealny, nasz wymarzony. kiedy w końcu przyjeżdża i otwierają się drzwi, nie wsiadamy. ze strachu, że tamten świat może okazać się mniej wspaniały niż był w naszych marzeniach. nie wsiadamy, aby tamten świat nas nie zawiódł. i znów czekamy. tym razem nie wiedząc już na co...
28 sierpnia 2013
i need you at home
dzieje się tyle na raz wszystkiego że to jest nie do ogarnięcia tak szybko... osoby, miejsca, zdarzenia, zmiany, decyzje, konsekwencja, niespodziewane spotkania, rozmowy, kłótnie, płacze, rozpacze, śmiech i ból głowy... i to wszystko przydarza się jednej osobie. tyle zwątpień, rozkmin, wymyślań, analiz każdego słowa, spojrzenia, gestu czy myśli.
a niech się dzieje:) tak jest dobrze :*
15 sierpnia 2013
jesteś
chcę się Tobą opiekować
pomagać Ci i być przy Tobie
chcę czuć Twoją opiekę
potrzebuję jej.
jesteś dla mnie kimś ważnym i cennym
dajesz mi to czego potrzebuję
opiekujesz się mną i pozwalasz opiekować się sobą
jesteś osobą której potrzebuję
jesteś przy mnie i niech tak zostanie
bądź przy mnie. amen
pomagać Ci i być przy Tobie
chcę czuć Twoją opiekę
potrzebuję jej.
jesteś dla mnie kimś ważnym i cennym
dajesz mi to czego potrzebuję
opiekujesz się mną i pozwalasz opiekować się sobą
jesteś osobą której potrzebuję
jesteś przy mnie i niech tak zostanie
bądź przy mnie. amen
11 sierpnia 2013
dobrze jest-marzy mi się tak
chcę żeby tak było jak jest, tak po prostu dobrze. żeby to wszystko trwało... chęć bycia, widzenia, słuchania, milczenia, obecności, trwania, rozumienia, śmiania się, zabawy, rozmów, monologów, spotkań, tęsknot, śpiewania, życia... boję się stracić to co mam. jest mi tak bardzo dobrze i boję się że to się wszystko rozpłynie jak cukierek w ustach, będzie chwilę słodko a potem zniknie. nie lubię tak. bo teraz jest tak po prostu dobrze. chciałabym żeby było tak jak teraz i się rozwijało. dałoby się tak?
10 czerwca 2013
stało się!
jako plastyk czuję smaki kolorów
i widzę kolory smaków
słyszę tez jak brzmią smaki i kolory
a dzisiaj zobaczyłam dźwięki!
widziałam kilka w środku głowy!
toż to postęp godny uczczenia czekoladą z bakaliami :)
i widzę kolory smaków
słyszę tez jak brzmią smaki i kolory
a dzisiaj zobaczyłam dźwięki!
widziałam kilka w środku głowy!
toż to postęp godny uczczenia czekoladą z bakaliami :)
13 marca 2013
24 lutego 2013
9 lutego 2013
3 lutego 2013
jest źle...co się ze mna stało? jestem nikim... chcę zniknąć... życie za bardzo mnie boli. nie umiem nazwać tego co czuję, to sa jakieś nienazywalne emocje, taka pustka pomieszana z ciemnością i goryczą, do tego wszystko dookoła mnie krzyczy "zjebałaś, widzisz?" jestem beznadziejna....nie wiem jak reagować, co mówić, kiedy mówić, co czuć, jak wyglądać, gdzie być.... nie wiem czego chcę. umiem się tylko zlościć. albo wpadać w depresję. wszystko mnie tak strasznie przytłacza, nie umiem sobie poradzić z najmniejszą przeciwnością...już płakanie nie pomaga.
boli mnie głowa
do tego jest mi niedobrze i nie mogę spać
to co robię nic nie daje
jestem nikim
jestem nikim...
koniec
boli mnie głowa
do tego jest mi niedobrze i nie mogę spać
to co robię nic nie daje
jestem nikim
jestem nikim...
koniec
29 stycznia 2013
12 stycznia 2013
HOHO
kładę się spać z nadzieją na lepsze jutro
po czym nigdy nie wstaję żeby nie mogło mnie zawieść
logiczne...
po czym nigdy nie wstaję żeby nie mogło mnie zawieść
logiczne...
11 stycznia 2013
czerpać siłę z nadziei
nie płacz. to nie zły sen, ale nie płacz
rzeczy się zdarzają, smutek był i jest i będzie
masz rację, ciężko patrzeć na całą przykrość świata
ale z większością rzeczy nie zrobisz nic
bądź najlepszą osobą jaką potrafisz
tęsknię i kocham cię-tego nie da się powiedzieć komuś tak po prostu
rzeczy się zdarzają, smutek był i jest i będzie
masz rację, ciężko patrzeć na całą przykrość świata
ale z większością rzeczy nie zrobisz nic
bądź najlepszą osobą jaką potrafisz
tęsknię i kocham cię-tego nie da się powiedzieć komuś tak po prostu
10 stycznia 2013
śniło mi się że umarłam
w jednej chwili zmienia sie wszystko... wiesz, od jakiegoś czasu trzyma się mnie pewne zdanie. zazwyczaj kiedy pomyśle o czymś co zaskoczy mnie samą i chce o tym napisać, zapominam co to było jeszcze przed włączeniem komputera. tym razem było inaczej, słowa nie wydawały się dla mnie znaczące.jednak chodzą za mną...
czuję się nikim, wiesz
nie kończę rzeczy które zaczęłam
zniechęcam się, poddaję
nawet jak próbuję walczyć okazuje się że to na nic
bo i tak mi nie wychodzi
ja wiem że to sesja i stres
ale jeśli teraz mi nie pójdzie dam sobie już tylko jedną szansę
w sumie to nie mam nic do stracenia więc ciągle się staram...
śniło mi się że umarłam
czuję się nikim, wiesz
nie kończę rzeczy które zaczęłam
zniechęcam się, poddaję
nawet jak próbuję walczyć okazuje się że to na nic
bo i tak mi nie wychodzi
ja wiem że to sesja i stres
ale jeśli teraz mi nie pójdzie dam sobie już tylko jedną szansę
w sumie to nie mam nic do stracenia więc ciągle się staram...
śniło mi się że umarłam
30 listopada 2012
13 listopada 2012
cuda
cuda się dzieją, codziennie takie małe, wręcz powszednie cuda życia, przyjaźni, empatii. dzieją się też cuda przełomowe, wywracające życie do góry nogami, przetrzepujące kieszenie, wyciągające z błota i wsadzające pod prysznic-gorący z mydłem, potem suszące suszarką i psikające perfumami. taki cud mnie dotknął. i w ogóle nie bolało, naprawdę. a bałam się samego strachu-podobno strach jest tylko myślą, do tego świadczącą o braku zaufania.
jestem osobą którą znacie właśnie ze względu na Was. przecież to dla Was się staram, przez wzgląd na Wasze szczęście daję się nawracać. bardzo mi na Was zależy. jesteście garstką osób która po pierwsze trzyma mnie przy życiu a po drugie sprawia że moje życie jest piękne i nigdy się nie nudzę kiedy jesteście blisko. po trzecie... po cichu marzę, wzdycham tęsknie...ale po cichu. może się domyślasz...ale nie wiesz na pewno. tak bardzo chciałabym żebyś wiedział...żebyś się dowiedział tak łagodnie i bez przerażenia w oczach i serca w przełyku
wierzę w cuda. będziesz moim cudem?
jestem osobą którą znacie właśnie ze względu na Was. przecież to dla Was się staram, przez wzgląd na Wasze szczęście daję się nawracać. bardzo mi na Was zależy. jesteście garstką osób która po pierwsze trzyma mnie przy życiu a po drugie sprawia że moje życie jest piękne i nigdy się nie nudzę kiedy jesteście blisko. po trzecie... po cichu marzę, wzdycham tęsknie...ale po cichu. może się domyślasz...ale nie wiesz na pewno. tak bardzo chciałabym żebyś wiedział...żebyś się dowiedział tak łagodnie i bez przerażenia w oczach i serca w przełyku
wierzę w cuda. będziesz moim cudem?
uśmiechnij się do mnie
będę wiedziała że mnie lubisz
lubisz mnie?
chcę wiedzieć bardziej
chcę oszaleć z tej świadomości
chcę żeby każda komórka mojego ciała wiedziała
żeby była pewna do granic
nie wiem czy to da mi szczęście
karmię się szczęściem
które sama napisałam
z jednego uśmiechu, być może przypadkowego
rozwijam cały rozdział
to zdradliwa praktyka
jednak bardzo przyjemna przy początku
nie wiem czy dasz mi szczęście które widzę przez pryzmat wyrysowanego w moim wnętrzu wizerunku ciebie
chcę wiedzieć
powiedz mi
uśmiechem, spojrzeniem, gestem
myślą, jeśli umiem czytać w myślach
uśmiechnij się do mnie
będę wiedziała że mnie lubisz
lubię Cię
29 października 2012
28 października 2012
z równi pochyłej chcę wybrać równowagę
nasze życie przypomina mi taki radosny bieg przez kartoflisko.wszyscy lecą, ktoś złapie dwa kartofle. z tyłu wszystko niewykopane,
leci już do następnego rzędu. ja to bym wolała, żeby to tak po kolei –
rządek za rządkiem, spokojnie robić. o, gąsienica, proszę pana,
zjadająca liść to jest mój ideał, bo ona obje, proszę pana, te wszystkie
żyłeczki i zostawi tylko ten zarys liścia z żyłkami – systematycznie,
spokojnie
:*
:*
26 października 2012
jest jak jest
świat wiruje wokół mnie w każda stronę
ta kula nie ma końca
nic nie mówię
a może tylko nie słyszę?
nic nie czuję
kto wie...
w tej kolorowej matni przyszło mi się zgubić
w środku słodkiego puchu
czuję w ustach gorzki smak
wyciągnij mnie
już się poddałam
rób co uważasz
tylko ty możesz!
ta kula nie ma końca
nic nie mówię
a może tylko nie słyszę?
nic nie czuję
kto wie...
w tej kolorowej matni przyszło mi się zgubić
w środku słodkiego puchu
czuję w ustach gorzki smak
wyciągnij mnie
już się poddałam
rób co uważasz
tylko ty możesz!
24 października 2012
13 października 2012
29 września 2012
już dobrze
dziękuję za te dwa dni, były piękne i gdybym mogła przeciągnęłabym je w nieskończonośc. dajesz mi najwięcej. i jesteś najważniejszą osobą w moim życiu, tuż po Bogu. wszystko kręci się wkoło Ciebie. dziękuję :)
i przepraszam za to podejrzenie... wyolbrzymiam i głupio mi za to... za to że mogłam pomyślec i dopuścic myśl o tym, że mogłabyś coś takiego zrobic. Przepraszam....
Kocham Cię :* ale to już wiesz ;)
i przepraszam za to podejrzenie... wyolbrzymiam i głupio mi za to... za to że mogłam pomyślec i dopuścic myśl o tym, że mogłabyś coś takiego zrobic. Przepraszam....
Kocham Cię :* ale to już wiesz ;)
27 września 2012
na drzewo próby woli, tylko głowa od nich boli.
chcę Ci dac trochę wiary w cud
póki możesz, moje wino pij
za mało mnie we mnie
mam dzisiaj depresję
póki możesz, moje wino pij
kwiat w słoiku dawno zgnił
puste miejsce po obrazu na ścianie
chyba wszystko już było
bardzo długa rozmowa
wałkujemy tę miłośc
wycieraja sie słowa
wycieraja sie słowa
już zamknięty rachunek
jak w sklepiku bławatnym
naszej sagi spod lady
już odcinek ostatni...
właściwie to wszystkiego mam dośc
i powoli mnie usypia twój głos
i na drzewo próby woli
niech sie wola zadowoli pustym miejscem
po obrazku na ścianie
mam dzisiaj depresję
17 września 2012
13 września 2012
a miałam się odludzic...
no było coś że ludzkie plany podobno śmieszą Boga, no ale żeby mi aż tak pozmieniał dzień? zamiast nic nie robić przy telewizji, to znaczy malować, zaczęłam wieczorem biegać hej. i jak tak biegłam to miałam czasem wrażenie że muszę się wysilić żeby dosięgnąć stopami ziemi.... możesz się śmiać ale dla mnie to było niezwykłe doświadczenie, jakby coś ciągnęło mnie w górę. żeby się zatrzymać też potrzebowałam wysiłku...
coś nie tak z moją głową?
11 września 2012
4 września 2012
to.
zobacz, wszyscy idą. jadą, biegną, pełzną, czołgają się, wiozą ze sobą tobołki, mają wózki z kartonami albo walizki na kółkach.... wszyscy zmieniają swoje miejsce, zostawiają za sobą puste półki, puste lodówki, niepościelone łóżka i odbicia w lustrach. spieszą się, muszą więc wiedziec dokąd idą, są też szczęśliwi ze swojego położenia, nawet ci z wielkimi plecakami nie narzekają kiedy ocierają pot z czoła.
wszyscy gdzieś idą. a mi różaniec spada z palca bo schudłam
i weź tu bądź sobą....
nawet czas idzie. nie cofa się, nie wyprzedza, nie omija. leci gdzieś innym torem nad głowami albo pod stopami
z każdą chwilą nic nie jest takie samo
to co było zmienia się by nie byc tym czym będzie, ale czymś zupełnie innym
i weź to człowieku ogarnij.
wszyscy gdzieś idą. a mi różaniec spada z palca bo schudłam
i weź tu bądź sobą....
nawet czas idzie. nie cofa się, nie wyprzedza, nie omija. leci gdzieś innym torem nad głowami albo pod stopami
z każdą chwilą nic nie jest takie samo
to co było zmienia się by nie byc tym czym będzie, ale czymś zupełnie innym
i weź to człowieku ogarnij.
zmiany, zmiany...
kilka dni temu przemknęła mi przez głowę myśl, że zmiany zaburzają poczucie bezpieczeństwa i budzą niepokój. nawet jeśli te zmiany są zmianami na lepsze.nadszedł czas dużych zmian w mojej głowie i życiu.
ludzie mówią, że jeśli chcesz rozśmieszyc Boga to wystarczy, że opowiesz Mu o swoich planach. myślisz że to tak faktycznie jest? bo ja w sumie nie wiem. raczej myślę że Bogu zależy na naszym szczęściu i bierze pod uwagę nasze marzenia.
ludzie mówią, że jeśli chcesz rozśmieszyc Boga to wystarczy, że opowiesz Mu o swoich planach. myślisz że to tak faktycznie jest? bo ja w sumie nie wiem. raczej myślę że Bogu zależy na naszym szczęściu i bierze pod uwagę nasze marzenia.
12 sierpnia 2012
powroty
każdy człowiek wart jest uchwycenia za rękę
podejdź, dotknij, zapytaj
przecież chcesz
i on tez chce
widzisz?
już jesteście bliżej
a teraz idźcie razem
do szczęścia
do nieba
podejdź, dotknij, zapytaj
przecież chcesz
i on tez chce
widzisz?
już jesteście bliżej
a teraz idźcie razem
do szczęścia
do nieba
3 lipca 2012
to jest miłość
dosyć. mam w dupie grawitację, racjonalne myślenie, zdrowe żywienie, zasady ortografii a nawet dobrego wychowania. mam w dupie realny świat, który mówi, że nie mogę. bo co? marzenia się spełniają jeśli się w nie wierzy całą swoją świadomością i podświadomością. sęk w tym żeby to ogarnąć. mieć daleko gdzieś to, że stu milionom osób przede mną się nie udało. ja będę sto milionowo pierwszą i mi się uda. bo się uprę. wbrew wszystkiemu i wszystkim. nauczę się sonatiny. bo kilkanaście dźwięków zapisanych na kartce nie będzie dyktowało mojego nastroju. jestem ponad to czego nie umiem. ponieważ nie umiem jeszcze. już niedługo moje nieumienie nie będzie dotyczyło kolejnej rzeczy. wszystko jest możliwe. cuda się dzieją. nawet kiedy czasem klnie się publicznie tam, gdzie wpuszcza się tylko najbliższych.
w dupie mam zmęczenie. zwątpienie, realizm, rzeczywistość, świat dookoła, myślenie ludzi dookoła. w tej chwili jestem skłonna sprzeciwić się zdaniu każdej osoby, która twierdzi że nie warto się wysilać i odpuszcza.
myślisz że jest mi łatwo? że lubię się martwić, myśleć jak złożyć zdanie żeby Cię nie urazić albo przestraszyć albo palnąć głupoty po której stracisz resztki sił? myślisz że to proste być zawsze blisko, odpierać argumenty, swoją drogą logiczne i prawdziwe? wydaje Ci się, że jestem maszyną to pozytywnego myślenia?
nie zdajesz sobie sprawy jak bardzo cierpiałam. jak bardzo bolała mnie samotność, niezrozumienie, odrzucenie. jak bardzo poniżałam się żebrząc o odrobinę ciepła, czułości, zainteresowania czy chociaż nieolewania. wiesz jak to boli? nie chce robić z siebie męczennicy. nie chcę umniejszać Twoich cierpień. chce powiedzieć, że wszystko co mnie dotknęło, minęło. przetrwałam samotność, niezrozumienie i odrzucenie. podniosłam się i oparłam na odrobinie ciepła, czułości i zainteresowaniu, które dostałam. urosłam. stałam się silna. nic nie może złamać moich postanowień. jestem gotowa żyć dalej. znów cierpieć, podnosić się, płakać i znów pocieszać. upadać i rozumieć, znosić i dodawać otuchy, bać się i przytulać.
postanowiłam być szczęśliwa. a Ty razem ze mną. amen
w dupie mam zmęczenie. zwątpienie, realizm, rzeczywistość, świat dookoła, myślenie ludzi dookoła. w tej chwili jestem skłonna sprzeciwić się zdaniu każdej osoby, która twierdzi że nie warto się wysilać i odpuszcza.
myślisz że jest mi łatwo? że lubię się martwić, myśleć jak złożyć zdanie żeby Cię nie urazić albo przestraszyć albo palnąć głupoty po której stracisz resztki sił? myślisz że to proste być zawsze blisko, odpierać argumenty, swoją drogą logiczne i prawdziwe? wydaje Ci się, że jestem maszyną to pozytywnego myślenia?
nie zdajesz sobie sprawy jak bardzo cierpiałam. jak bardzo bolała mnie samotność, niezrozumienie, odrzucenie. jak bardzo poniżałam się żebrząc o odrobinę ciepła, czułości, zainteresowania czy chociaż nieolewania. wiesz jak to boli? nie chce robić z siebie męczennicy. nie chcę umniejszać Twoich cierpień. chce powiedzieć, że wszystko co mnie dotknęło, minęło. przetrwałam samotność, niezrozumienie i odrzucenie. podniosłam się i oparłam na odrobinie ciepła, czułości i zainteresowaniu, które dostałam. urosłam. stałam się silna. nic nie może złamać moich postanowień. jestem gotowa żyć dalej. znów cierpieć, podnosić się, płakać i znów pocieszać. upadać i rozumieć, znosić i dodawać otuchy, bać się i przytulać.
postanowiłam być szczęśliwa. a Ty razem ze mną. amen
1 lipca 2012
nic na siłę
podejście numer dwa. czy tym razem coś tu napiszę? no kilka literek już jest. to co się działo w ciągu ostatnich dni pokazało mi jak na obrazku komu i jak bardzo na mnie zależy. trzymanie za rękę, przytulanie, słowa zrozumienia, wsparcia, konkretna pomoc w nauce, w podjęciu decyzji. znowu ludzie, których kocham i zrobiłabym dla nich wszystko pokazali że to działa w dwie strony :) ja jestem dla nich, oni dla mnie. to coś najpiękniejszego, coś, bez czego nie umiałabym już żyć. nie umiem teraz dobrać mądrych słów, po prostu dziękuję.
28 czerwca 2012
20 czerwca 2012
odczep wzrok od ziemi
niebo spadło mi w ramiona. dziękuję za dzisiejszy wieczór :) kolejne piękne chwile i znów zabrakło bardzo ważnej osoby. ale myślałam o Tobie, byłam blisko i modliłam się za Ciebie.
panie dyrygencie! co to była za współpraca :D dziękuję za odwiezienie do domu :)
czuję się kochana. kochaj mnie tak :*
kocham moich przyjaciół!
nie mogłabym bez Was żyć
z Wami wszystko jest możliwe
i wiesz? dzieją się cuda!
takie prawdziwe, cudowne cuda
opowiem Ci o nich
chcesz posłuchać?
panie dyrygencie! co to była za współpraca :D dziękuję za odwiezienie do domu :)
czuję się kochana. kochaj mnie tak :*
kocham moich przyjaciół!
nie mogłabym bez Was żyć
z Wami wszystko jest możliwe
i wiesz? dzieją się cuda!
takie prawdziwe, cudowne cuda
opowiem Ci o nich
chcesz posłuchać?
17 czerwca 2012
chce uściskać cały świat!
a całym moim światem jesteście Wy, moi najbliżsi, którzy jesteście blisko mnie :)
zawsze mogę na Was liczyć, chociaż wiele razy solidnie zawiodłam,
znosicie moje humory, przytulacie kiedy płaczę, śmiejecie się razem ze mną chociaż nie zawsze macie nastrój, wierzycie, wspieracie, pomagacie, nigdy mnie nie wyśmialiście, zwracacie uwagę kiedy coś robię nie tak jak powinnam ale czule i bez pretensji...
nie zasłużyłam na Was, jesteście najlepszym prezentem o jakim nie marzyłam
jesteście:* kocham was :*
dziękuję Ani,Ciskowi, Mieszowi, Natalii, Adrianowi, Arturowi, Bartkowi, Edwinowi też, że przywiózł Anię:*
za naleśniki, torta, czipsy, cukier, prezent na bardzo czarną godzinę, soki, słodkości, uroczy zegarek na łańcuszku, portfel, koszulę, kamizelkę, uściski, życzenia, ale najbardziej chce Wam podziękować za Waszą obecność. za to że przyszliście do mnie, niektórzy dzień po imprezie, że dotrzymaliście towarzystwa w noc kiedy kolejny rok mojego życia zatoczył krąg. bardziej jednak chcę Wam podziękować za obecność w moim życiu. za to, że zawsze mogę zadzwonić, za wszystko czego mnie nauczyliście. dzięki Wam jestem!
i jeszcze Myszy dziękuję. bo jesteś, pamiętasz i kochasz :* i za prezenty :*:* dziękuję mój cały świecie :D
i wszystkim, którzy pamiętali, za każde "wszystkiego najlepszego", za buziaki i uściski, dziękuję :)
12 czerwca 2012
w przedsionku nieba
no stało się, skończyły się próby, ubrałam się na biało i weszłam na scenę razem ze wszystkimi członkami chóru. pierwsza myśl: nic nie pamiętam. nie mogłam przypomnieć sobie ani jednego tytułu piosenki, ani jednego słowa, dźwięku, nic. orkiestra zagrała Siutę Rzeszowską, Lidka z Tamarą trwały w gotowości, a ja nie miałam pojęcia do czego to wstęp. w końcu otworzyłam usta a dźwięki same popłynęły. to było coś niesamowitego, dopiero słuchając siebie dowiadywałam się o czym śpiewam. cały koncert zlał mi się w jedną pieśń, modliłam się, opanowywałam łzy, zaraz po tym śmiałam się i było mi tam tak dobrze...ze smutkiem schodziłam ze sceny potykając się na schodach o własne nogi. wszystko się skończyło. to piękne wspomnienie. spieszenia się na próby, ćwiczenia przed przesłuchaniem, wcinania żurku i bigosu na prowizorycznym stole, już tęsknię za Wami, w harrypotterrowych kubraczkach :* i za Wami, którym machałam ze sceny:) patrzyłam za Wami, ale musiałam Was zgubić gdy poszłyście się bawić :D dobrze mi się śpiewało wiedząc, że jesteście i patrzycie na mnie :)
DOM. to miłe ze strony Woli Bożej że wysyła mnie na stopnie, których się od zawsze bałam dopiero teraz, kiedy mam już jakieśtam doświadczenie. generalnie jestem bardzo zadowolona :d zawsze to jakaś odmiana :)
moje życie jest jak klocki w tetrisie, czasem muszę długo czekać na odpowiedni element, ale jeśli wytrzymam wszystko układa się idealnie. a może jak puzzle? czasem długo szukam odpowiedzi, a ona sama spada na mnie jak grom, przy codziennym sprzątaniu naczyń z biurka. widzę jeszcze wiele niezapełnionych miejsc, zwłaszcza w rejonach moich reakcji i odpowiedzi.
uczysz mnie dorosłości
ucz dalej
notuję
6 czerwca 2012
5 czerwca 2012
są takie myśli, które przebiegają przez umysł tylko raz
zmarzłam dzisiaj wracając z próby. to był bogaty powrót, żurek, suchy obwarzanek, żywa dyskusja, uczucie przykrości.... jak ma mi nie być przykro, kiedy widzę jak moja szkoła, w której spędziłam cztery cudowne lata stacza się coraz niżej? klęłam na nią, nienawidziłam jej, ale kocham ją i zawsze będę miło wspominać czas, kiedy tam się żyło i plastyk był drugim domem, a nauczyciele i uczniowie drugą rodziną. bardzo boli mnie świadomość, że tak już nie jest i być może nie będzie już nigdy i dla nikogo. mocno wierzę, że mentalność władz się zmieni i uszeregują priorytety. nie jest mi przykro ze względu na Ciebie, nawet nie przez to że i co mówisz. jest mi przykro dlatego, że to co mówisz jest prawdą. ale dosyć już, Twoim celem jest teraz nauka i gra :) bardzo mocno wierzę w spełnienie Twoich marzeń :D (a jutro uczymy się fizyki :P )
są chwile, w których rozsądek kłóci się z sentymentem. źle jest jeżeli sentyment wygrywa zbyt często. dzisiaj przegiął. rzadko jestem naprawdę zła, nie mam w tym wprawy ale potrafię się gniewać. to tak dla wiadomości.
są chwile, w których rozsądek kłóci się z sentymentem. źle jest jeżeli sentyment wygrywa zbyt często. dzisiaj przegiął. rzadko jestem naprawdę zła, nie mam w tym wprawy ale potrafię się gniewać. to tak dla wiadomości.
dosyć sentymentów!
Ap 3,15-22
31 maja 2012
jestem mamą!
cudnie jest dostać laurkę :) i przytulić swoje Dziecko, i uronić łezkę wzruszenia, i tak bardzo mocno kochać. pamiętaj co mi dziś obiecałaś i co ja obiecałam Tobie.
lubisz liliowo-wrzosowy kolor? jak nie to polubisz :P
lubisz liliowo-wrzosowy kolor? jak nie to polubisz :P
zacznij od nowa...
Subskrybuj:
Posty (Atom)





