jest źle...co się ze mna stało? jestem nikim... chcę zniknąć... życie za bardzo mnie boli. nie umiem nazwać tego co czuję, to sa jakieś nienazywalne emocje, taka pustka pomieszana z ciemnością i goryczą, do tego wszystko dookoła mnie krzyczy "zjebałaś, widzisz?" jestem beznadziejna....nie wiem jak reagować, co mówić, kiedy mówić, co czuć, jak wyglądać, gdzie być.... nie wiem czego chcę. umiem się tylko zlościć. albo wpadać w depresję. wszystko mnie tak strasznie przytłacza, nie umiem sobie poradzić z najmniejszą przeciwnością...już płakanie nie pomaga.
boli mnie głowa
do tego jest mi niedobrze i nie mogę spać
to co robię nic nie daje
jestem nikim
jestem nikim...
koniec