chcę żeby tak było jak jest, tak po prostu dobrze. żeby to wszystko trwało... chęć bycia, widzenia, słuchania, milczenia, obecności, trwania, rozumienia, śmiania się, zabawy, rozmów, monologów, spotkań, tęsknot, śpiewania, życia... boję się stracić to co mam. jest mi tak bardzo dobrze i boję się że to się wszystko rozpłynie jak cukierek w ustach, będzie chwilę słodko a potem zniknie. nie lubię tak. bo teraz jest tak po prostu dobrze. chciałabym żeby było tak jak teraz i się rozwijało. dałoby się tak?