Nie bój się tej strasznej bajki. to coś dziwnego wyszło z mojej głowy i już tego tam nie ma.
trochę boli mnie gardło po dzisiaj. ale tak malutko. no i noga...tak na nią dzisiaj skoczyłam że zobaczyłam chyba pół gwiazd z nieba przed oczami, później na szczęście było tylko lepiej :) no może pomijając początek próby pantomim... mówię do dorosłych ludzi a zachowują się jak przedszkole... na szczęście w porę ogarnęli że kończy mi się cierpliwość. szkoda mi tylko, że tak bardzo ufają temu co mówię i wierzą że ta mina to tylko zmęczenie...
nie będzie linku. słucham gregorians
kocham Cię Myszu :*