24 lutego 2012

msza na autopilocie

gdy zabrakło ci uśmiechu
miałem dla ciebie 
wiersz bez sensu 
garść orzechów






ja chyba żyję wiesz? no bo zobacz, przydałam się dziś znowu. nawet dostałam propozycję współpracy! no i te dzieciaki zaczerskie! wróciły wspomnienia z Poręb, nie mogę się doczekać następnej kolonii :D
potem pracowałam nad śpiewnikiem, później wypiłam kawę, ale zbożową, to się nie liczy ;) chwilka w domu, trochę pomieszkałam z rodziną (ho! ho!) no i wieczorem spotkanie z Wami:*:* moje kochane pierdzioszki :*:* uwielbiam układać z Wami scrabble, Mieszuniusiu i Adiunieczku :*:*
boszsz, ale wazelina...no przeciez wiecie że Was kocham :*:*
jutro kolejny pracowity dzień ;)


lubie Mysze :* i kocham :D