27 stycznia 2012

przypadek Tezeusza

Miłosno-seksualny związek Tezeusza i Ariadne oraz problemy z tym związane to osobne zagadnienie, wzmiankowane przeze mnie ostatnio w MIŁOSNYM POWOŁANIU. Niezależnie od nich warto popatrzeć na ten mit jak na swoistego rodzaju „inicjacyjny instruktaż”. Wtajemnicza nas on w dwa, magiczne prawidła. Prawidło pierwsze brzmi: opuszczając labirynt nigdy nie wychodź zeń tą samą drogą. Przekładając to „na nasze” oznacza ono, że skoro już zająłeś się jakąś duchową praktyką i ta praktyka związała cię z jakimś duchowym matrixem, nie używaj tego matrixa, by się zeń uwolnić. Znajdź inne wyjście, bo jeśli tego nie zrobisz, prędzej czy później wrócisz do labiryntu ( tak stało się z Tezeuszem, który wszedł w podziemia i wyszedł z nich tą samą drogą, po latach zaś wyruszył do Hadesu, by posiąść Persefonę i został w nim uwięziony ).
Prawidło drugie można streścić w formule: wykorzystaj pomocnego egregora, a potem zerwij wiążące was nici. Nie patrz na to, że go „zdradzasz”, gdyż wiążąc się z nim na stałe, zdradzasz samego siebie i Żywego Boga. Nawet jeśli widziałeś w tym egregorze odbicie Boskości, zetnij więzi, odbicie bowiem nie jest Źródłem odbicia. Wolność ofiarowuje ci tylko Źródło Wszystkiego. I tylko Jemu bądź wierny…