mam bałagan w pokoju. taki tęgi. wszędzie są ubrania Dominiki, jej trzy walizki, projekty, śmieci i tym podobne. w pozostałe wolne kąty upchnięte są brudne kubki, łyżeczki, talerze i papierki po czekoladach. na parapecie wciąż tkwi pelargonia a w środku tego wszystkiego siedzę ja. fajnie co nie?
jeszcze dziś rano chciałam nie pójść do katedry. żałowałabym niemiłosiernie, to wszystko przez Ludzi Którzy Są Najbliżej. Ludzie Którzy Są Najbliżej - jak to brzmi :) wiecie, że chodzi o Was, dzięki Wam jestem osobą, którą znacie, to Wy mnie kształtujecie :*
drogie dzieci, ta bajka jest dla dorosłych, musicie opuścić teatr.