chcę ci coś opowiedzieć. chciałabym pokazać ci co tak dokładnie maskuję w środku serca. ciche dni to norma, mijanie się w domu, ucieczki, urywane rozmowy. a podobno jesteśmy dorośli. jaką dorosłość prezentuję? chyba dosyć tanią, nie sądzisz? zaczynam działać. teraz, natychmiast, od razu, bez złapania oddechu, na łeb, na szyję, kosząc zakręty i przeskakując po trzy stopnie.
dyskretnej troski trzeba mi
przytul mnie.
to będzie sygnał
na niego wystartuję
do wyścigu o mnie i resztę świata
duszę się