17 kwietnia 2012

jak to się dzieje?

dwie niemal najbliższe mi osoby opublikowały dziś tę samą piosenkę. są tak różni. wiek, płeć, zainteresowania, sytuacja rodzinna, status społeczny, bliskość z Bogiem... a jednak są tak bardzo podobni. kocham ich najbardziej na świecie, gdybym mogła, gdybym wiedziała jak, podstawiłabym drabinę i wniosła na plecach do nieba.

co sprawia, że człowiekowi zależy na drugim człowieku tak bardzo, że gotów jest poświęcić dla niego wszystko?
jak to się dzieje że miłość zatraca ludzkie zmysły i kieruje nimi po swojemu?
czy kiedyś dane mi będzie zrozumieć skąd ten wewnętrzny głos wie co podpowiadać?

a w sumie.... po co mi to... dopóki będą przy mnie osoby które są naprawdę, nie potrzebuję faktów, wystarczy wiara i pewność, ochrona ich i Jego.