25 maja 2012

nadawaj sens!

co chcę tutaj dziś napisać? mnóstwo myśli. na przykład to, że boję się potknąć o zawyżone ambicje i nieprzebaczone żale.to boli. boję się wszystkiego. chciałabym powiedzieć że przedawkowałam życie, ale to nie jest takie proste. boli mnie głowa. czuję że zawiodłam najbliższe mi osoby. chce mi się płakać. najchętniej usiadłabym na progu i zostawiła wszystko co mnie otacza... wysiadłabym z życia. jestem tak okropnie słaba... a wydaje mi się że mogę nosić innych... przecież ja ich sobą tylko obciążam zamiast pomagać, to bez sensu.... biję się ze sobą bo przecież kocham, staram się, trwam, pocieszam, jestem, podtrzymuję... i tym samym jestem kochana, pocieszana, podtrzymywana...  to wszystko jest takie ciężkie i bolesne... robię to czego nie chcę i nie robię tego co chcę... bez-sen-su. kijowe to wszystko.

wracają wspomnienia. są miłe, koją i chłodzą rozpalone czoło. chcesz posłuchać moich wspomnień? dziękuję że mnie przytulasz, to daje mi moc :) będzie mi tego brakowało przez wakacje. i nie, nie przytuli mnie ktoś inny. nie tak.


żywy
powróciłem do domu
zaginiony żeglarz
żywy
powróciłem do domu
nurek powrócił



kim ja jestem?