13 marca 2012

dziewiąta

popieprzone to jakieś takie. tęsknię za moim życiem, tym sprzed kilku lat, ze słonecznymi snami, zmarzniętymi dłońmi, spieszeniem się na przystanek a potem z przystanku do szkoły. naprawdę było mi wtedy dobrze.wydaje mi się, że zasypiam w moim życiu. nawet tak fizycznie, dzisiaj nie dość że wstałam późno to jeszcze spałam po południu... jestem coraz słabsza.

nie lubię jak myśli mi uciekają. szkoda że tak mało ufam. sobie, ludziom, Bogu...najmniej właśnie ludziom. dlatego szukam potwierdzenia wszystkiego. nie dlatego że nie wierzę, ale dlatego że chcę wiedzieć na pewno, chcę być upewniana aż w końcu uwierzę i spokojnie prześpię noc.
:)
jaki ten wpis chaotyczny...
może dlatego że właśnie się obudziłam?


bym zapomniała.
od wczoraj rzygam tęczą.
jest seksownie -_-