10 lutego 2012

trema przed życiem?

dzieci kochane, słuchajcie. pizzę należy piec w stu osiemdziesięciu stopniach Celcjusza przez dziesięć minut.

lubię dni takie, jak ten. nawet nie zmarzłam w drodze i nie musieli na mnie czekać :) to słodkie, że mam z kim się spotkać wieczorem i zjeść przy okazji coś pysznego. lubię się czuć potrzebna i lubię sprawiać by ludzie czuli się potrzebni, to fajne uczucie ;)
no jasne, że boję się tego co przede mną. nie wiem czy się nie poddam przy pierwszej górce. a podobno taka uparta jestem.

Mysza! kocham Cię :*
Mieszu! kocham Cię :*

dziś jest dzień przytulania :) kolejny ;P
do zobaczenia rano :*:*