27 lutego 2012

to się dzieje

właściwie dlaczego czuję się tak jak się czuję?dlaczego płaczę kiedy powinnam się uśmiechnąć i podziękować? wczoraj przeciążyłam nogę. może serce też mam przeciążone? dobrze że są jeszcze osoby które mnie rozumieją! tak bardzo jestem im za to wdzięczna... że piszą, dzwonią, rozmawiają,spotykają się, przytulają, patrzą, uśmiechają się, przynoszą herbatę...są blisko. już tak długo znoszą moje humory, ciągle nie odeszli...to chyba naprawdę są moi przyjaciele :) a te łzy po południu, to było wzruszenie :)



idę do przodu
potykam się
zostaję w tyle
ale znów idę
podnoszę się i doganiam resztę
jednak wciąż jestem krok za nimi
z tyłu
mogę ich obserwować
kochać, podziwiać
ale nigdy ich nie dogonię
podnoszę, kiedy upadają
wspieram gdy wątpią
przytulam gdy ich serca zmarzły na wietrze

kim właściwie jestem?