13 lutego 2012

co to znaczy odejść?

wczoraj umarłam trzy razy, ale było to takie codzienne, standardowe umieranie wliczone w koszty. dziś tylko raz. to był piękny orzeł na zygmuntowskiej, mam ogromnego siniaka nad dupą, nogę boląca od kolana w dół w każdym stawie, mięśniu i czym się da no i naruszone dobre imię. znowu.
ciężko ogarnąć diakonię. a najgorsze jest to, że przyjdą takie na trzy ostatnie próby i maja pretensje że nie znają piosenek. no zabić to mało. nie mam siły do nich. wszystko jest takie trudne.... ratunku... zabierzcie mnie stąd albo dobijcie...
Adi, zawsze będziesz miał u mnie miejsce w serduszku. niczego się nie bój, nie uciekaj, nie poddawaj się. jesteś dla mnie osobą bardzo ważną.